Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 marca 2011

Prośba

"Dzięki uprzejmości Fundacji Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie (afn.pl)
możemy w tym roku zbierać 1% na bezdomne sznaucery. Zabieramy je ze
schronisk, leczymy, sterylizujemy i oddajemy do sprawdzonych domów,
koszty są ogromne - możecie nam w tym pomóc! Jak to zrobić?

W druku PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37 czy PIT-38 prosimy wpisać:

OPP: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie
KRS: 0000264523
informacje dodatkowe: Sznaucery

Dopisek "Sznaucery" jest bardzo ważny, gdyż tylko dzięki niemu 1%
zostanie przekazany dla naszych brodatych podopiecznych!
www.sznaucery.rix.pl

http://afn.pl/baner/AFN-logogif.gif

środa, 2 marca 2011

8 marzec

Dla kobiet, które znam
moc życzeń dzisiaj mam,
dużo zdrowia, szczęścia i miłości
oraz kwiatów i radości,
niechaj się to niesie na cały kraj,
dziś dla pań wszystko naj... naj... naj.

wtorek, 1 lutego 2011

Aforyzmy, myśli, cytaty

"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/

"Wierność psa jest bezcennym darem nie mniej zobowiązującym niż ludzka przyjaźń" /Konrad Lorenz/

"Ten kraj szczęśliwy ... gdzie - po psie płaczą szczerze i dłużej ..."/Adam Mickiewicz/

"Świadectwem mądrości człowieka są muzea, biblioteki i wiedza osób wykształconych. Psy mają swą mądrość we krwi" /Donald McCaig/

"Na początku Bóg stworzył człowieka, ale widząc go tak słabym, dał mu psa" - /Alfons Toussenel/

"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował"./ D. Bruce/

"Już od dawna, od zarania - poprzez wszystkie wieki - ciągną się popiskiwania, skomlenia i szczeki. - Idą pełne animuszu - wspólnie z nami drogą - cztery łapy - para uszu - oczy - nos i ogon." /Ludwik Jerzy Kern/
"Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie"./J. Billings /
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował"./ D. Bruce/

wtorek, 28 grudnia 2010

Dobrego Roku!

Zdrowia, szczęścia, pomyślności, z życia samych przyjemności.
Każdy dzień niech lepszym będzie, a słoneczko gości wszędzie.

wtorek, 30 listopada 2010

Andrzejkowe przysłowia

Jeżeli na świętego Andrzeja wiatr i mgła, to od Bożego Narodzenia będzie sroga zima.
Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście.
Gdy w Andrzeja deszcz lub słota, w grudniu drogi bez błota.
Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży, sto dni śnieg na polu leży.

poniedziałek, 8 marca 2010

sobota, 26 grudnia 2009

piątek, 11 grudnia 2009

czwartek, 20 sierpnia 2009

Zapraszam do albumów.

Wejdź i zobacz psiaki potrzebujące pomocy.

środa, 6 maja 2009

Szczenięta



Na wysypisku pod Krakowem mieszkają te maluszki ze swoją mamą - Mają
Suczka rodzi szczeniaki dwa razy do roku, a "właściciel" nawet nie wie
co się z maluchami potem dzieje.
"aaaa rozłażą się gdzieś pewnie"
Właściciel zgadza się na sterylizację suczki, ale jak ona ma po zabiegu
wrócić w to samo miejsce? Mamusia ma zmiany skórne od pogryzienia przez
pchły i kleszcze. Maluszki też były zakleszczone.
Teraz są odrobaczone i dokarmiane przez wolontariuszy.

Jedynym ratunkiem dla nich są domy.



Tu są ich zdjęcia
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=623622205

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

niedziela, 19 kwietnia 2009

piątek, 10 kwietnia 2009

niedziela, 5 kwietnia 2009

poniedziałek, 16 marca 2009

Błagam. Pomóż mi...




Życie każdego psa skazanego na schronisko to walka.
Ciężka i długa walka. Często tak bardzo trudna, że nieraz w psich oczach gaśnie nadzieja i przestają prosić o ratunek. Wtedy kładą się cicho w kącie samotnie i czekają...
Na co czekają nie wie nikt.. może jeszcze wierzą że ktoś przyjdzie i powie "chodź ze mną piesku" i odmieni ich całe zycie, a może czekają na moment kiedy przestaną czuć, myśleć, słyszeć i oddychać na zawsze. Może czasem w psiej głowie kotłują się takie myśli...
Kto wie...
Może pies jak i człowiek nieraz stwierdza że lepiej gdyby go nie było... Może wtedy nie byłoby mu tak ciężko i smutno?
Ale co zrobić kiedy jest się tylko wyrosniętym, koslawym szczeniakiem, którego nikt nie chce i który jest uzależniony od początku do końca od ludzi?

Mały koślawy owczarkowaty piesek o mądrym spojrzeniu leży z powyginanymi łapkami w błocie i zawzięcie piłuje zębami swój ogon. To jego rozpaczliwa odpowiedź na rozdzierający żal jaki wyrządzili mu ludzie.Rozgryziony do mięsa ogon nie boli go nawet tak jak boli go samotność. Dopiero potem kiedy przestaje gryźć czuje potworny ból. Zaczyna od nowa. Wgryza się coraz głębiej i głębiej. Kolejne drobne kawałeczki jego ciała odpadają a rana robi się coraz większa i bardziej bolesna.Ta rana to jego samotność. Ten ból to jego każdy dzień bez cżłowieka. Dopóki człowieka nie ma to ból będzie trwał. I z dnia na dzień będzie większy i coraz bardziej nieznośny.
I nie ma dla niego innej pomocy jak człowiek. Ale nie człowiek na chwilę a człowiek na zawsze. Człowiek w którego Brytan będzie wpatrzony tak, że nie zwróci już nigdy uwagi na swój obgryziony ogon. A wtedy ogon się zagoi, porośnie sierścią i będzie machał do nowego pana przec cały czas jak u normalnego szczęsliwego psa.
Ale potrzeba mu czasu. Czasu, którego w schronisku nie otrzyma.
Wolontariusze poświęcają mu go dużo, ale gdy wraca znowu na wybieg, kładzie się w błocie i znowu rozgryza ogon. Tu potrzeba mu kogoś z kim będzie przebywal długo. Kogoś, kto bedzie z nim spędzał dużo czasu , chodził na długie spacery. Kogoś kto kupi mu jego własną miskę, legowisko i duzo prawdziwych zabawek. Kogoś, kto pogłaszcze po łebku gdy będzie mu smutno i kto przytuli. Kto rzuci mu patyk na spacerze,pobiega, pochwali i powie do niego " mój piesku, jak ja cie kocham"...
Brytan leży i gryzie ogon.
Nie wierzy już w ludzi, którzy podchodzą do jego boksu i wołają.
Bo wie, że nikt nie zechce takiego krzywego psa. A przecież on nie jest ani smiertelnie chory, ani upośledzony. Jest tylko krzywy. Jego łapki rozstawione są na bok i nic więcej. Czasem się rozjeżdzają na śliskich powierzchniach, ale chodzą, biegają, skaczą jak każdy normalny pies.
Czy tylko przez te krzywe łapki, które nie sprawiają że wygląda jak wielki i piękny owczarek, są powodem to tego żeby mu podarować taki los??
Brytan potrzebuje bardzo pilnie domu!!
Choćby domu tymczasowego, w którym poczeka pod dobrą opieką na nowy prawdziwy dom.
On nie może dłużej być w schronisku!!!
Dalszy pobyt w schronisku to dla niego niemalże wyrok.
Doprowadzi się do takiego stanu że ogon trzeba będzie amputować, a gdy straci ogon istnieje duże prawdopodobieństwo że zacznie wygryzać sobie inne częsci ciała. To jest mechanizm nie do zatrzymania. Nie da się go przed tym uratować dopóki nie pojawi się przy nim człowiek i nie da mu swojego czasu i miłości.
CZy na takie potworne życie zasłużył 1,5 roczny szczeniak, który mało co jeszcze z tego życia rozumie, ale już przeszedł tyle że zaczyna to życie nienawidzić??
BŁAGAMY O POMOC DLA BRYTANA!!!!!
każdy z nas może pomóc choćby wysyłając linka do tego ogłoszenia dalej i rozpowszechniając jego historię.
Los i życie tego psa jest w ludzkich rękach.
Człowiek to życie zniszczył, a teraz człowiek musi je odbudować i nadać mu nowy sens...
Nię bądź obojętny na cierpienie istot które nazywasz swoimi braćmi mniejszymi i "najlepszym przyjacielem".
POMÓŻ!!
( tel 889 628 346)

niedziela, 8 marca 2009

8 marzec 2009

W dniu Twojego Święta dużo zdrówka i miłości,
moc uśmiechu i słodkości,
mało smutku oraz łez,
pełni szczęścia jeśli chcesz...

wtorek, 17 lutego 2009